USPOKOJONE SERCE
Niech nie wpada w zamęt wasze serce
(J 14,1)
tarasso– wzburzać, niepokoić,
dręczyć, zatrwożyć
Doświadczamy zamętu życiowego, gdy okoliczności, sytuacje są nieprzewidywalne, a zwroty akcji nagłe. Wtedy ostoją dla nas okazuje się nasze uspokojone serce.
Jezus o tym mówi: nawet jeśli otacza was zamęt, niech nie wchodzi do serca. Ono może pozostać spokojne, ponieważ pozostawiam w nim ziarno – Moje Słowo. Gdy ono będzie wzrastać, uczyni serce ostoją dla wiary, dla obietnicy i nadziei. To umożliwi rozeznanie Bożego prowadzenia i działania.
Jezus wyznacza trasę wędrówki – prowadzi do domu, do zamieszkania w Ojcu. Dom Ojca to miejsce dla każdego z nas, miejsce własne, odzwierciedlające poziom relacji, jaka nas z Nim łączy. Dom kojarzy się z obecnością, oczekiwaniem, schronieniem, bezpieczeństwem – tym wszystkim dla Jezusa jest Ojciec – i będzie też dla nas. Dlatego wspólnota, którą zgromadził wokół siebie, również stanie się domem i uwidoczni się to w wieczerniku, gdy Duch Święty otworzy jego drzwi. Okaże się wtedy, że jego mieszkańcami mają się stać wszyscy – wszyscy są przywoływani, każdy w swoim języku, aby odnaleźć się w domu Ojca.
I tutaj, paradoksalnie, Duch Święty wprowadza inny zamęt – taki, który zadziwi wszystkich, sprawi oszołomienie i niepewność, po to, aby zwrócić uwagę na tajemnicę, która dokonuje się wśród nich.
Ludzkie serce to serce paschalne – wciąż przechodzi z zamętu do uspokojenia, a w uspokojeniu jest prowadzone do innego, Bożego zamętu, w którym Duch działa z mocą.
Tajemnicę paschalną ujawnia list św. Piotra:
Jeśli cierpicie (pascho) dla sprawiedliwości, szczęśliwi. Bojaźni ich nie zacznijcie się bać i nie dajcie się zmącić. Pana zaś Chrystusa uznajcie za świętość w sercach waszych.
(1P 3,15)