Wpis testowy 3

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry’s standard dummy text ever since the 1500s, when an unknown printer took a galley of type and scrambled it to make a type specimen book. It has survived not only five centuries, but also the leap into electronic typesetting, remaining essentially unchanged. It was popularised in the 1960s with the release of Letraset sheets containing Lorem Ipsum passages, and more recently with desktop publishing software like Aldus PageMaker including versions of Lorem Ipsum.

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry’s standard dummy text ever since the 1500s, when an unknown printer took a galley of type and scrambled it to make a type specimen book. It has survived not only five centuries, but also the leap into electronic typesetting, remaining essentially unchanged. It was popularised in the 1960s with the release of Letraset sheets containing Lorem Ipsum passages, and more recently with desktop publishing software like Aldus PageMaker including versions of Lorem Ipsum.

Wpis testowy 2

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry’s standard dummy text ever since the 1500s, when an unknown printer took a galley of type and scrambled it to make a type specimen book. It has survived not only five centuries, but also the leap into electronic typesetting, remaining essentially unchanged. It was popularised in the 1960s with the release of Letraset sheets containing Lorem Ipsum passages, and more recently with desktop publishing software like Aldus PageMaker including versions of Lorem Ipsum.

WIOSENNE RADOŚCI NA BUDOWIE

WIOSENNE RADOŚCI NA BUDOWIE

elewacja i drzwi

Z radością donosimy, że prace postępują i jak widzicie na zdjęciach, nasza elewacja rośnie. Oprócz okien mamy też drzwi zewnętrzne! Zostały jeszcze do wstawienie te od systemu oddymiającego, ale również wkrótce zostaną zamontowane.

NA WIELKANOC

NA WIELKANOC

Kochani Przyjaciele

Niełatwe jest składanie radosnych życzeń w apokaliptycznym czasie, w którym uczestniczymy w związku z wojną na Ukrainie. Niełatwo jest patrzeć na cierpienie naszych Sióstr i Braci tam walczących o prawdę, poszanowanie ludzkiej godności i wolności. Wieści, które do nas docierają są dla ludzkiej wrażliwości nie do uniesienia.


Tym bardziej jednak trzeba nam wierzyć, choć nie rozumiemy, kiedy Jezus przyjdzie ze swoim zbawieniem w ten piekielny moment historii. Na pewno to uczyni, bo jest jedynym Panem i jest dobry.


Życzymy więc Wam wszystkim wytrwałej paschalnej nadziei. Trzeba nam być tym mocniej strażnikami poranka Zmartwychwstania. Trzeba nam świadczyć, że Bóg jest z tymi, którzy nieludzko cierpią i chce zbawić tych, którzy poddali się obłędowi złego ducha. Trzeba nam strzec prawdy i miłości w naszych sercach, i być świadkami Jego autentycznej obecności. Tego Wam i nam wszystkim życzymy.


Dziękujemy za wszelkie dobro, a przede wszystkim za życzliwą modlitwę! 

 

Wasze siostry karmelitanki bose z Karmelu Słowa Bożego i Świętych Aniołów w Suchej Hucie

 

BUDOWA PRZEDŚWIĄTECZNIE

BUDOWA PRZEDŚWIĄTECZNIE

Kochani Przyjaciele,

 

 

Święta tuż tuż, a na naszej budowie jeszcze w Wielki Piątek trwają prace. Bardzo się tym cieszymy, choć same trwamy raczej gdzie indziej, to znaczy przy Jezusie.

 

Chcemy się jednak z Wami podzielić radością z postępu robót: zostały zamontowane wszystkie okna, ruszyła budowa elewacji, trwają prace przy instalacji elektrycznej a zaraz po Świętach zostaną wstawione drzwi zewnętrzne. Bogu i Wam niech będą dzięki. Zamkniemy tym samym budynek i rozpoczynamy działania przy instalacjach. A ufamy, że św. Józef nie zawiedzie i dalsze prace wewnątrz budynku również będą możliwe.

 

Póki co udało nam się pozyskać już w darowiznie pewną liczbę parapetów wewnętrznych, drzw do pomieszczeń oraz paneli podłogowych. Ogromnie się tym cieszymy i DZIĘKUJEMY wszystkim, którzy nam pomogli!

POMÓŻ UKRAINIE

POMÓŻ UKRAINIE

Kochani,

 

Jeśli możecie apelujemy o pomoc dla ludności cywilnej Ukrainy. Pod poniższym linkiem znajdziecie list otwarty O. Józefa Kucharczyka, delegata Prowincjała Krakowskiej Prowincji Karmelitów Bosych na Ukrainie, który prosi o pomoc. Leki zostały już przekazane, ale każda pomoc finansowa jest nadal konieczna. Nasi Bracia są z ludźmi i koordynują przekazywanie pomocy. 

 

Łączymy się w intensywnej modlitwie i poście za Ukrainę, Rosję i Białoruś, aby ludność tych krajów mogła żyć godnie i w wolności.

POMÓŻ UKRAINIE

DACH I OKNA

DACH I OKNA

udało się

Wszystkim naszym przyjaciołom i dobrodziejom niniejszym donosimy, że udało się nam wykończyć dach.

W przyszłym tygodniu zostaną zamontowane okna, które dziś wjechały na plac budowy.

A zaraz po nich ruszy wykonanie elewacji budynku.

Mamy również podpisaną umowę na montaż drzwi zewnętrznych.

Zamkniemy budynek. Bogu dzięki!

Dzielimy się z każdym z Was nasza radością i DZIĘKUJEMY ZA WIELKIE WSPARCIE!

NASZA FORMACJA STAŁA

NASZA FORMACJA STAŁA

W życie każdej z nas jest wpisane głębokie poczucie odpowiedzialności za odpowiedź dawaną Bogu, stały osobisty trud wzbogacania swojej świadomości: Kim jestem, co mówię o samej sobie? Co znaczy być karmelitanką? Czego Jezus pragnie osobiście ode mnie jako karmelitanki? Chodzi o stałą troskę o odpowiedź, jaką ze swej strony daję Bogu powołującemu mnie, odpowiedź będącą świadomym wyrazem mnie jako osoby.

 

Godność osoby wymaga DARU GODNEGO OSOBY. Godnego osoby, więc szczerego, prawdziwego, będącego świadomym wyrazem osoby. Godnego osoby, zatem głęboko przemodlonego, przemyślanego i rozpieczętowanego, nie tylko na poziomie serca i uczuć, ale i umysłu. Godnego osoby, więc – wytrwale pogłębianego przez OSOBĘ od strony nauki-wiedzy i konsekwentnie realizowanego w praktyce życia przez stawanie po stronie rozeznanych wartości.

 

Natura osoby ludzkiej jest intelektualna, dlatego potrzebuje udoskonalenia poprzez mądrość, która z łagodnością pociąga umysł człowieka do prawdy i dobra (por. K. Wojtyła, Wstęp ogólny do dokumentów soborowych: U podstaw odnowy).

 

Godność karmelitanki wymaga, aby karmelitanka działała ze świadomego wyboru, poruszona od wewnątrz poprzez głębokie przekonanie o wartościach.

 

Każda z nas szuka tego udoskonalenia poprzez mądrość, która z łagodnością pociąga umysł do wartości. Wartości, jaką stanowi – milczenie, modlitwa, praca w samotności.

 

Współczesny zalew informacji, różnorodnych sposobów myślenia, teorii, prądów nauki, przesłania wewnętrzne spojrzenie człowieka, który zaczyna wszystko podważać i traci odwagę w obliczu wielkich pytań o Boga, o sens życia, śmierć, wieczność.

 

Relatywizm zdaje się być jedyną postawą godną współczesności a nawet ustanawiany jest rodzaj dyktatury relatywizmu, która nie uznaje niczego za pewnik, a jedynym miernikiem ustanawia własne ja i jego zachcianki (kard. Joseph Ratzinger, Homilia na rozpoczęcie konklawe, 18.04.2005 r.).

 

Dlatego staramy się budzić w naszej wspólnocie odwagę pytań metafizycznych, odwagę wielkich pytań. Mamy świadomość, że im więcej osób w naszej, wspólnocie straci odwagę wielkich pytań, tym głębszy relatywizm ogarnie wspólnotę. Wobec wyzwań naszej epoki uważamy za bardzo ważne uzupełnienie, czy też pogłębienie, formacji filozoficznej, szczególnie studium antropologii chrześcijańskiej. Podjęcie przesłania encykliki Jana Pawła II Fides et ratio wydaje się być niezbędne wobec niebezpieczeństwa zubożenia transcendentnego wymiaru osoby.

 

Wiara i powołanie są DAREM BOGA, ale wymagają naszej świadomej postawy, trudu poszukiwań, określania wartości, wybierania tego, co tym wartościom służy.

 

Chcemy nieustannie wzbogacać świadomość naszego miejsca i naszej odpowiedzialności w Kościele. W ten sposób odnawiamy naszą karmelitańską tożsamość wobec wyzwań nowych czasów. Jest to pasjonująca przygoda.

 
 

SŁOWO BOŻE I KARMEL SŁOWA

SŁOWO BOŻE I KARMEL SŁOWA

W GODZINIE KORONAWIRUSA

Kiedy piszę ten tekst krzywa pokazująca liczbę zachorowań na koronawirusa wciąż idzie ku górze i wiele osób siedzi zamkniętych w czterech ścianach. Niektórzy wiodą w tym dziwnym czasie, który się nam przydarza, żywot pustelników. Inni zaś żyją bardziej, jak my na co dzień, w rodzinnej klauzurze w domach, w których funkcje aprowizacyjne pełni któreś z rodziców. Pandemia sprawiła przymusowe podobieństwo zewnętrznej formy życia, prowokuje podobne zmagania i napięcia. Zbliża nas do Was, usuwając powierzchowne różnice. To dogodny, choć trudny moment do napisania tego krótkiego tekstu o tym, co Karmel Słowa Bożego chce powiedzieć Wam o tym Słowie. Kiedy bardzo ograniczony jest dostęp do Eucharystii i wierzący czują wyraźnie głód Ciała i Krwi Pańskiej, to Słowo Boże może stać się uprzywilejowanym, bo dostępnym zawsze miejscem spotkania z Bogiem.

Słowo Boże, to z Biblii, dociera najczęściej we wspólnocie Kościoła poprzez czytania liturgiczne z dnia, w ten sposób wypełniając sobą nasze dni, karmiąc modlitwę, krążąc w naszej świadomości na podobieństwo krwi krążącej w naszym ciele.


Ale to samo Słowo – jak pisze o tym św. Jan Ewangelista w Prologu do swojej Ewangelii – jest odwiecznym Logosem, Słowem Boga, przez które wszystko się stało i w którym wszystko istnieje, czyli – można napisać – w którym wszystko staje się tu i teraz. Ten Logos chciał stać się ciałem, człowiekiem. Wkroczył w ludzkie ciało i ludzką historię. Wkracza także w moją historię!


Rzeczywistość Słowa Bożego łamie, przekracza, potoczne kategorie naszego myślenia. Słowo to Bóg, Słowo to Człowiek – Jezus Chrystus, w Słowie-Bogu wszystko istnieje, nic nie wydarza się poza Nim i jednocześnie Słowo zechciało dać się poznać w tekście Biblii, najpierw Starego potem Nowego Testamentu. To Ono daje się spożywać jako materia chleba i wina! Mówi o sobie, że jest naszą Drogą, Prawdą i Życiem. Słowo jest wszędzie! Przez wszystko się przejawia, we wszystkim mówi… Zamieszkuje moje tu i teraz, wewnątrz mnie samej i wypełniając Sobą wszystko poza mną, choć jednocześnie przekracza to wszystko.


Co my, karmelitanki bose, żyjące zamknięte za kratkami dla dobra reszty społeczeństwa – jak lubię mówić o nas, trochę żartując, a trochę mówiąc poważnie – chciałybyśmy powiedzieć o Słowie Bożym Wam wszystkim?


Przede wszystkim, że warto Go słuchać. Słuchać w tekście biblijnym, może traktować czytania przeznaczone na dany dzień, jak chleb, który podaje nam na dziś Kościół. Nie na darmo Sobór mówi o „stole Słowa Bożego”. Małe, codzienne Słowo Boga do mnie jak porcja chleba na ten konkretny dzień.


Słucha się go medytując Słowo w Jego osobowej obecności. I bardziej chodzi tu o bycie przed Nim, niż o myślenie o Nim. Bardziej o kołysanie w sobie Jego treści, niż o analizowanie jej. Przypomina mi się w tym miejscu fragment z Listu do Hebrajczyków: Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca. Nie ma stworzenia, które by było przed Nim niewidzialne, przeciwnie, wszystko odkryte i odsłonięte jest przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek. (Hbr 4,12-13)


Pozwolić Bogu patrzeć na siebie. Pozwolić Słowu, aby przenikało moje serce, moje wybory, moją rzeczywistość. Pozwolić Mu, aby mnie oglądał w mojej „nagości”, bezbronności, bez masek, dokładnie taką, jaką jestem. On mnie taką widzi. Kiedy ja mu na to pozwalam, wyznaję wiarę, że On kocha mnie taką, jaką jestem, że kocha bezwarunkowo. Wyznaję wtedy wiarę, że widzi mnie we wszystkim, co robię, we wszystkich wydarzeniach, w których uczestniczę. To może nie być łatwe, bo na pierwszy plan wysuwa się zawsze to, co mnie od Niego oddziela. I zdaje się zakłócać spotkanie. A może i otwiera się niespodziewanie mój lęk, że zostanę odrzucona? Przecież w tekście z Listu do Hebrajczyków mowa jest o sądzie! Może mam ochotę uciekać przed Jego spojrzeniem?


Czy jednak właśnie w tym miejscu nie potrzebuję Jego spojrzenia najbardziej? Czy nie potrzebuję, aby Słowo mnie obmyło, aby mnie tam spotkało i przyjęło? Warto wejść razem z Nim w te przestrzenie we mnie, aby doświadczać Jego miłosiernej miłości, a jednocześnie urealniać obraz samego siebie; nade wszystko zaś, aby smakować pokoju, który koi serce w tej Jego akceptującej, przebaczającej miłości. Jestem przekonana, że taki jest ten Jego sąd… Jest to sąd bezwarunkowej miłości. Niestety mamy jednak w sobie zdolność, żeby ją odrzucić, zwłaszcza kiedy nie godzimy się uznawać siebie takimi, jakimi naprawdę jesteśmy.


Chciałybyśmy więc każdemu i każdej z Was powiedzieć, że chcemy być blisko. Chciałybyśmy zaświadczyć, że jesteście mieszkaniem Słowa. Jesteśmy wszyscy tajemniczo połączeni w Jezusie, jesteśmy razem Jego Ciałem.


Wybierając klauzurę, chronimy bardziej naszą zdolność do trwania przy żywym Słowie w opisany wcześniej sposób niż oddzielenie. Zdaje się, że izolacja związana z koronawirusem może się okazać pomocna dla zrozumienia naszego wyboru. Otrzymujemy bowiem wiele sygnałów, że przymusowa redukcja części życiowego pędu i zaabsorbowania oraz utrata kontroli, sprzyjają bardzo modlitwie i – paradoksalnie – spotkaniu z bliskimi i ze sobą, dostrzeżeniu, co naprawdę się liczy. Boć modlitwa to też w końcu nic innego jak spotkanie…


Tekst powstał dla franciszkańskiego kwartalnika „Wypłyń na głębię”