BYŁ CZŁOWIEK

pexels-shukran-1585634 (2)

Był człowiek wysłany od Boga... Przyszedł na świadectwo.

egeneto anthropos

 

– stał się człowiek

Image by Freepik

Być człowiekiem oznacza stawać się nim. Wzrastanie jest wpisane w nasze człowieczeństwo, w naszą wiarę, w relacje. Potrzebujemy inspiracji, wyzwań, czasem kryzysów, w których okazuje się niewystarczalność tego, co było i odsłania nowy potencjał tego, co może się stać, ku czemu możemy wzrastać. Życie człowieka bywa niekiedy dniem burzy lub mgły (Ez. 34,12), gdy rozsypuje się lub niknie to, co do tej pory było pewnikiem, filarem, przystanią bezpieczeństwa. Powstała pustka jest możliwością wzrastania, a życie odradza się, gdy otworzy się na Słowo. Właśnie Ono ma moc stwarzać nas ciągle na nowo w całej konkretności osoby: imienia, tożsamości, niepowtarzalności ludzkiego losu. Wszystko, co w życiu się wydarza, w spotkaniu ze Słowem może zostać oświetlone, zinterpretowane, odniesione do źródła, z którego pochodzimy. Nasz horyzont się rozszerza, coś z tajemnicy naszej przemiany się odsłania, widzimy więcej i rozpoznajemy zamysł Tego, który posłał nas na ten świat „po coś”. Możemy zaświadczyć, że życie otwarte na Słowo przepełnione jest sensem.

TO ŚWIATŁO W CIEMNOŚCI ŚWIECI

To światło świeci w ciemności i ciemność jej nie opanowała.

ou katelaben  

– nie opanowała

Image by Freepik

Ukazywanie się światła w ciemności jest zwycięskie.

Katalambano oznacza pochwycenie czegoś, ogarnięcie, zdobycie, zrozumienie, odkrycie.

Ciemność nie opanowała światła, nie ogarnęła i nie zrozumiała. Definitywnie. Ta zwycięska walka toczy się w nas. Możemy nie rozumieć Słowa, może ono być dla nas tajemnicze, może nas przerastać, ale jeśli je przyjmiemy sercem, Słowo działa, pracuje, „tnie sprawniej niż miecz…rozdzierając stawy i szpik” (Hbr. 4,12). Dokonuje rozdzielenia tak głębokiego, że może oddzielić nas od naszych wewnętrznych ciemności. Słowo może nas pochwycić, jak św. Pawła i zajaśnieć w nas. W liście do Filipian św. Paweł mówi o tym, używając na różny sposób czasownika katalambano: „nie że już zdobyłem… ale że może zdobędę, skoro zostałem zdobyty przez Jezusa” (Flp. 3,12).

ŻYCIE BYŁO ŚWIATŁEM LUDZI

Życiem było, i to życie było światłem ludzi.

Dzoe  – życie, odwieczne i nieskończone;

bycie żywym duchowo

Image by Freepik

Jezus – Słowo jest życiem, ponieważ jest w relacji z Ojcem.

Prawdziwe życie rodzi się ze Słowa. Gdy zostaje wypowiedziane do nas, wchodzi w naszą samotność, rozbrzmiewa w niej, budzi nas i zaprasza do spotkania.

Dzoe – Życie: tak Adam nazwał Ewę (Rdz. 3,20- Septuaginta), ponieważ po grzechu ona pozostała jako życiodajne odniesienie dla niego, gdy stracił bezpośredni dostęp do drzewa życia i widzenie twarzy Boga. Wspólnota z nią stała się drogą powrotu, poszukiwania Oblicza, Obecności, Słowa.  Jezus – wcielone Słowo, pierwszy znak mesjański czyni właśnie we wspólnocie mężczyzny i kobiety, gdy podczas zaślubin przemienia wodę w wino, niewystarczalność w nadobfitość prawdziwego życia.

NA POCZĄTKU BYŁO SŁOWO

ewangelia według św. jana

Na początku było Słowo,

(en arche en ho logos)

to Słowo było u Boga,

Bogiem było to Słowo.

Ono było na początku u Boga.

Arche – początek, władza, zwierzchność.

Logos – Słowo – sens, rozmowa, opowieść.

Archegos – przewodnik, wódz, sprawca, twórca.

Jezus – Początek i wódz zbawienia (Hbr 2,10) Początek i wódz wiary  (Hbr 12,2)

Image by Freepik

Słowo – Jezus jest w Ojcu i jest początkiem wszystkiego. Bóg jest wspólnotą, wewnętrzną rozmową i opowieścią, która się ujawnia, otwiera dla nas. Żywe Słowo – Jezus jest dany nam i jako uczestnicy Jego wspólnoty z Ojcem, jesteśmy włączeni w tę relację. Nasze istnienie napełnia się sensem, a Jezus staje się przewodnikiem (archegos) naszej wędrówki wiary, która nigdy się nie kończy i niejako zawsze zaczyna się na nowo. Próbujemy iść za Nim, czasem biegniemy, a częściej upadamy. Jednak nasze upadki nie są końcem, ponieważ jeśli przyjmujemy Słowo, Ono daje nam zawsze nowy początek. Rozpoczyna rozmowę i spotkanie, rozpoczyna naszą modlitwę, relację z Nim.