Własne owce woła po imieniu
(J 10,3)
foneo – brzmieć, wydawać dźwięk, wołać,
nazywać, wzywać, zapraszać
Głos odsłania wnętrze, pozwala brzmieć duszy, w nim słyszymy uczucia, nastawienie i możemy odczytać poziom relacji z osobą, która do nas mówi. Imię, które ktoś wypowiada, przywołuje osobę i określa więź między nimi. Gdy słyszymy własne imię, odruchowo szukamy tego, kto mówi.
Metafora pasterza i owiec opowiada o relacji z Bogiem, jaką daje wiara.
Jezus każdą ze swoich owiec nazywa i to imię określa jej wyjątkowość, niepowtarzalność. Wołana po imieniu, rozpoznaje Pasterza i również odnosi się do niego osobiście, tak, że ich relacja jest niepowtarzalna. Taka wzajemność, utrwalana i pogłębiana, daje poczucie bezpieczeństwa, jest przymierzem, jest domem – owczarnią.
Jezus jest odniesieniem dla każdej owcy i dlatego przy Nim gromadzą się i są razem. Jezus chce aby były razem, karmiły się razem, wędrowały razem. Kluczowa jest obecność Pasterza – On przez swój głos przywiązuje do siebie, pozwala się rozpoznać, prowadzi ku życiu w całej jego obfitości –daje je owcom aż do zbytku (perisson, J10, 10).
Owczarnia Jezusa to przestrzeń ogromnej wolności, swobody. Jezus nigdy nie zamyka nas w jakichś zasadach, normach, ale swoim głosem oddziałuje na wnętrze i to daje poczucie wolności. Brama, drzwi, są w owczarni bardzo ważne, aby wchodzić do wnętrza, a potem wychodzić, dać się prowadzić, karmić przez wszystko. Jezus jest blisko nas wewnątrz, w intymności owczarni, a także na zewnątrz, gdy towarzyszy nam w życiowych próbach, doświadczeniach, w jakie jesteśmy wrzuceni, abyśmy poprzez nie mogli wzrastać. Zawoła nas, gdybyśmy tę relację zagubili – po tym właśnie rozpoznamy Go. Tak zawołał przy pustym grobie Marię Magdalenę – rozpoznała Go, gdy wypowiedział jej imię.
Można powiedzieć, że właśnie tak wypełnia się obietnica o nowym przymierzu i o prawie wypisanym w sercu – ono będzie wyryte przez głos, przyjęte jako Słowo wypowiedziane do osoby, które brzmi w niej wciąż.
Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercach. Będę im Bogiem, oni zaś będą mi ludem. I nie będą się musieli wzajemnie pouczać, mówiąc jeden do drugiego: poznajcie Pana! Wszyscy bowiem od najmniejszego do największego poznają Mnie…
(Jr. 31, 33-34)