To powiedziałem wam, abyście się nie potknęli
(J 16, 1)
skandalidzo -umieścić na drodze przeszkodę,
o którą można się potknąć
skandalon- potrzask, przeszkoda,
powodująca potknięcie się i upadek
Czy potknięcie się o Jezusa jest możliwe? Czy jest możliwe takie doświadczanie Jego działania, słowa, obecności, które przeszkadza?
Droga z przeszkodami wyostrza uważność. Gdy jest gładka, niczym nie zaskakuje, doskonale panujemy nad sytuacją, nic nam nie zagraża. Ale też niewiele się wtedy dzieje. Przeszkody skłaniają do refleksji, czy warto iść dalej. I w tym sensie Jezus może być dla nas przeszkodą, pułapką, ponieważ trwanie przy Nim będzie nas kosztować. Prorok Jeremiasz miał doświadczenie pójścia za Bogiem, który uwiódł go, jak narzeczony, który porywa ukochaną kobietę i na zawsze zmienia jej życie (Jer 20,7). Również św. Paweł pod Damaszkiem potknął się o światło Zmartwychwstałego Jezusa, o jego głos, tak, że nie był w stanie iść dalej tą samą drogą (Dz 9,4).
A idąc za Jezusem możemy się potknąć, gdy nadejdzie godzina naszego świadectwa. Wtedy przeszkody będą próbowały wymusić na nas zmianę kierunku wędrowania – przed tym właśnie przestrzega Jezus. Chce, abyśmy trwali, daje nam skuteczną pomoc – Ducha Świętego, aby przez wszystko nas przeprowadził, nauczył zwyciężać w stylu Jezusa.
Jezus wie, czym są przeciwności. Sam zderzył się ze skałą ludzkiego serca, która okazała się być bardzo twarda, a nie mógł wyżłobić w niej otwarcia. Nie wycofał się, ale tym intensywniej płynęła Jego miłość, tak, że w efekcie rozlał się jak wodospad ze skalnego progu.
Kontemplujemy to na Krzyżu: gdy jeden z żołnierzy włócznią przebił bok Jezusa i natychmiast wypłynęła krew i woda (J 19,34).
Ten jest, który przyszedł przez wodę i krew, Jezus Chrystus. Nie w wodzie jedynie, ale w wodzie i we krwi. I duch jest świadczący, bo duch jest prawdą.
(1 J 5, 6)
Chełpimy się w utrapieniach, wiedząc, że utrapienie wytrwałość sprawia, zaś wytrwałość wypróbowanie, zaś wypróbowanie nadzieję; zaś nadzieja nie zawstydza, bo miłość Boga jest wylana w sercach naszych poprzez Ducha Świętego danego nam
(Rz 5, 4-6)